Zakłady usługowe łamią prawa klientów
2008-08-07 00:04
Przeczytaj także: UOKiK: zakłady usługowe a prawa konsumenta
Inspekcja Handlowa objęła kontrolą 362 placówki. Ocenie poddano m.in. jakość i terminowość wykonywania zleceń, prawidłowość naliczania i pobierania opłat za świadczone usługi m.in. fryzjerskie, krawieckie, optyczne, szewskie, fotograficzne, pralnicze czy kosmetyczne. Nieprawidłowości stwierdzono w 51,4 proc. skontrolowanych.Najwięcej uchybień dotyczyło braku cenników oferowanych usług. Blisko 32 proc. przebadanych przedsiębiorców nie stosowało cennika lub znajdował się on w miejscu niedostępnym dla klientów, na przykład na zapleczu. Tymczasem zgodnie z prawem cenniki powinny być umieszczane w miejscach ogólnodostępnych i widocznych dla konsumentów, a ceny za usługi powinny być podawane wraz z dokładnym określeniem rodzaju i zakresu.
Jak wynika z przeprowadzonych kontroli tylko nieliczni przedsiębiorcy (26) prowadzili pełną dokumentację związaną z rejestracją świadczonych usług. Umowy o wykonanie usługi zawierane były w różnej formie – na podstawie formularza, regulaminu bądź ogólnych warunków. Bardzo często na treść podpisywanego dokumentu konsument nie miał żadnego wpływu – akceptował wszystkie warunki niejednokrotnie mając świadomość, że są niekorzystne, bądź wybiera usługi konkurenta. Warto zwrócić uwagę również, że w codziennych sytuacjach niewielu konsumentów decyduje się na zawarcie umowy na piśmie – często jest to wynik niskiej wartości przedmiotu umowy bądź ogólnie przyjętej praktyki. Jak ustalili inspektorzy, zdecydowana większość przedsiębiorców zawierała umowy ustne. Stosowanie regulaminów oraz umów z klientami na piśmie dotyczyło jedynie 37 z ponad 360 przedsiębiorców. Niestety i w tym przypadku interesy konsumentów nie zawsze były chronione.
U 138 skontrolowanych sprawdzono prawidłowość znakowania wyrobów przeznaczonych do sprzedaży, kwestionując 38,6% partii wyrobów, głównie ze względu na brak nazwy wyrobu oraz danych wprowadzającego wyrób na teren RP. Ponadto w prawie co trzeciej placówce stwierdzono brak wywieszek cenowych.
Ponadto kontrola wykazała stosowanie w regulaminach i wzorcach umownych zapisów mogących ograniczać prawa konsumentów – ponad 40 proc. skontrolowanych. W porównaniu do kontroli ubiegłorocznej ich liczba wzrosła o 20 proc. Przykładem kwestionowanej praktyki może być zastrzeganie przez usługodawców, że w przypadku zaginięcia lub zniszczenia garderoby odszkodowanie dla klienta stanowi kwota odpowiadająca jej wartości, nie więcej jednak niż równowartość 10-krotnej ceny za wykonaną usługę. Zdaniem Urzędu jest to niezgodne z prawem ograniczanie odpowiedzialności finansowej usługodawcy. Konsument powinien mieć możliwość uzyskania zwrotu kwoty odpowiedniej do poniesionych strat. Innym przykładem nadużycia ze strony przedsiębiorców jest zastrzeganie w umowie, że jeżeli wyrób lub usługa nie zostaną odebrane z naprawy w ciągu 50 dni przechodzą na własność firmy X.
![Reklamacja konsumencka. Przedsiębiorco, masz 14 dni na odpowiedź [© Bella H. z Pixabay] Reklamacja konsumencka. Przedsiębiorco, masz 14 dni na odpowiedź](https://s3.egospodarka.pl/grafika2/reklamacja/Reklamacja-konsumencka-Przedsiebiorco-masz-14-dni-na-odpowiedz-258116-150x100crop.jpg)
oprac. : Regina Anam / eGospodarka.pl