Atrakcyjność inwestycyjna regionów Polski rośnie
2009-08-20 14:03
Wybór miejsca inwestycji jest przeważnie poprzedzony gruntowną analizą jego walorów ekonomicznych. Ale bywa też sprawą wrażenia. Wizerunek regionu i aktywność jego gospodarzy są bardzo istotne. Od blisko dziesięciu lat Chiny i Indie biły inne kraje pod względem wartości inwestycji.
Przeczytaj także: Atrakcyjność inwestycyjna Polski najwyższa w regionie
Z nastaniem kryzysu mniej zaczęły się liczyć takie ich walory, jak tania siła robocza i chłonne rynki wewnętrzne. Jak wynika z najnowszych badań Ernst & Young, biznesmeni w ub. roku wybierali jako miejsca inwestycji najchętniej drogą i chorą (zapaść sektora bankowego) Wielką Brytanię. W czasach niepokoju liczy się poczucie bezpieczeństwa i stabilność. Nawet ulotna...W ub.r. ulokowano u nas 176 nowych projektów inwestycji zagranicznych, czyli o 21 proc. więcej niż rok wcześniej. Pod tym względem byliśmy liderem wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej, a wyprzedziło nas zaledwie pięć największych krajów Europy Zachodniej.
Rok 2009 będzie z pewnością mniej korzystny, skoro aż 53 proc. ankietowanych firm nie planuje w ogóle gdziekolwiek inwestować - mówi Agnieszka Tałasiewicz, partner w Ernst & Young. - Jednak istotne jest to, że to Europę Środkowo-Wschodnią, w tym Polskę, inwestorzy postrzegają jako najkorzystniejsze miejsce na świecie dla lokowania nowych projektów w ciągu najbliższych trzech lat. W zależności od liczby ankietowanych, przyjętej metodologii i zakresu badań rankingi prowadzą do różnych wniosków. Bywa, że nawet diametralnie odmiennych.
Z wcześniejszego o dwa tygodnie niż E&Y rankingu "A.T. Kearney Global Services Location Index 2009" wynika, że potencjał Polski do przyjmowania inwestycji w sektorze usług... dramatycznie się pogorszył, zaś Polska zajmuje dopiero 38. pozycję, co oznacza spadek względem poprzedniego zestawienia aż o 20 miejsc. Jednak ranking oparty na prawidłowych założeniach nie jest oderwany od życia. Wykazuje główne związki przyczynowoskutkowe i dlatego jest pomocny w analizach.
Zwykle uważa się, że to szeroko rozumiana aktywność władz regionu i przychylne nastawienie do inwestorów wpływa decydująco na ich przyciąganie. Otóż badania naszego instytutu nie potwierdzają tej tezy; taka aktywność jest jednym z wielu czynników lokalizacji inwestycji, ale nie decydującym - mówi Marcin Nowicki, pracownik naukowy Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.
IBnGR mierzy tę atrakcyjność w oparciu o analizę kilkudziesięciu wskaźników, w tym m.in. dostępności dla transportu, kosztów pracy, wielkości i jakości zasobów pracy, chłonności rynku zbytu, poziomu rozwoju infrastruktury gospodarczej i społecznej, poziomu rozwoju gospodarczego i bezpieczeństwa. W dodatku uwzględnia przydatność regionów dla trzech różnych działalności: przemysłowej, usługowej oraz hi-tech. Ogólny wniosek z badań jest taki, że atrakcyjność inwestycyjna idzie w parze z wysokim poziomem rozwoju gospodarczego - stwierdza Nowicki.
Ta wysoka atrakcyjność inwestycyjna cechuje cztery województwa. Wyraźnie przoduje Śląskie, a kolejną grupę tworzą województwa: mazowieckie, dolnośląskie i wielkopolskie. Także istniejące w nich podregiony (w kraju jest ich łącznie 66) w większości przypadków zajmują "ponadprzeciętne" lokaty w poszczególnych wskaźnikach atrakcyjności. Mają bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturę gospodarczą, stosunkowo duże i chłonne rynki zbytu oraz lepszą niż średnio w kraju dostępność transportową. W kategorii "działalność przemysłowa" najbardziej atrakcyjne są podregiony w południowej części kraju, w województwach śląskim, dolnośląskim i podkarpackim. Wyjątkiem od tej reguły pozostają podregiony: poznański, łódzki oraz bydgosko-toruński.
Przeczytaj także:
Sektor produkcyjny docenia atrakcyjność Polski
![Sektor produkcyjny docenia atrakcyjność Polski [© Rainer Plendl - Fotolia.com] Sektor produkcyjny docenia atrakcyjność Polski](https://s3.egospodarka.pl/grafika2/inwestowanie/Sektor-produkcyjny-docenia-atrakcyjnosc-Polski-110404-150x100crop.jpg)
oprac. : Piotr Stefaniak / Nowy Przemysł