Coraz więcej (22,1%) przedsiębiorców odczuwa poprawę sytuacji finansowej i spodziewa się utrzymania tego trendu (35,2% - najwięcej od początku 2009 r.), gdyż problemy z terminowym otrzymywaniem należności odbierają jako mniej dotkliwe. Nie przekłada się to jednak na mniejszy odsetek przeterminowanych należności w portfelu czy niższe koszty ich obsługi - wynika z badania "Portfela należności polskich przedsiębiorstw", realizowanego przez Krajowy Rejestr Długów i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.
Przeczytaj także:
Zaległe należności firm X-XII 2010
Tendencje widoczne w odpowiedziach respondentów na poszczególne pytania odzwierciedla Indeks Należności Przedsiębiorstw (INP). W porównaniu z poprzednią edycją badania wskaźnik niemal nie uległ zmianie, jednak jego wartość jest znacząco powyżej średniej obserwowanej w pierwszych trzech kwartałach 2009 r., co wskazuje jednoznacznie na poprawę sytuacji w kwestii należności przedsiębiorstw.
Przybywa optymistów
Ponownie zwiększyło się grono przedsiębiorców, którzy deklarują, że w minionym kwartale sytuacja finansowa ich firm poprawiła się (22,1%).
Co więcej, aż 1/3 ankietowanych spodziewa się poprawy w I kw. 2010 r., co oznacza najwyższy odsetek pozytywnych odpowiedzi na to pytanie od początku realizacji projektu „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”.
Co ciekawe, o ile w pytaniu o bieżącą sytuację finansową poprawę najczęściej deklarowały firmy największe, zatrudniające ponad 249 osób (42,6% wobec 20,9% w przedsiębiorstwach zatrudniających do 49 osób), o tyle pytani o przyszłość najbardziej optymistyczni są przedstawiciele małych firm (36,4% wobec 25,9% w dużych przedsiębiorstwach).
– Duże firmy stosunkowo najmniej odczuły kryzys, ale i najłatwiej było im się z niego wydobyć. Dlatego też większość z nich nie spodziewa się już znaczącej poprawy sytuacji – wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów. – Mniejsi przedsiębiorcy obserwują poprawiające się nastroje swoich większych kontrahentów i sami zaczynają bardziej optymistycznie spoglądać w przyszłość – dodaje Adam Łącki.