Branża budowlana jednak spowalnia
2011-09-12 13:50
Wartość należności wobec branży ogólnobudowlanej w terminie/po terminie © fot. mat. prasowe
Spowolnienie w budownictwie nadchodzi szybciej, niż oczekiwała sama branża. Analiza płatności w branży budowlanej w czasie wakacji budzi niepokój o najbliższe miesiące, zwłaszcza po szczycie sezonu. Świadczyć o tym mogą: większe niż w latach ubiegłych opóźnienia płatności za prace budowlane (na kwotę ponad 780 mln złotych tylko w ciągu badanego miesiąca), dużo mniejsza liczba nowo rozpoczynanych inwestycji oraz rosnąca ilość spraw kierowanych do windykacji i upadłości - podaje analiza Euler Hermes.
Przeczytaj także: Branża budowlana w kryzysie
- Wzrost produkcji budowlanej w pierwszym półroczu 2011 r. o blisko 20% w stosunku do roku ubiegłego nie jest wystarczającym prognostykiem, aby widzieć przyszłość branży budowlanej przez różowe okulary – mówi Tomasz Starus, dyrektor Biura Oceny Ryzyka w Euler Hermes.Mniejsza płynność branży budowlanej we wzajemnych rozliczeniach w stosunku do roku ubiegłego
W szczycie sezonu budowlanego (czyli na przełomie lipca i sierpnia) wyraźnie wzrosła (w stosunku do lata ub. roku) wartość opóźnionych należności. Nieuregulowane pozostawało 27% wartości należności, podczas gdy rok temu w kasie firm budowlanych brakowało w terminie płatności należności wartych 22% ogółu sprzedaży (wg. programu Analiz Branżowych prowadzonego przez Euler Hermes, w którym w branży budowlanej w skali miesiąca monitorowane były należności od blisko 28,5 tys. odbiorców na łączną kwotę 2,9 mld złotych). Na czas nie uregulowane więc zostały obecnie płatności (w monitorowanym przez nas zakresie branży budowlanej) o łącznej wartości ponad 780 mln złotych.
- Jest to efekt m.in. problemów z ukończeniem dotychczasowych inwestycji (i związanymi z tym karami) a także z brakiem dopływu środków z nowo otwieranych inwestycji w efekcie zmniejszenia ich liczby (w budownictwie permanentnie duża część zaległych zobowiązań finansowana jest z bieżących wpływów). Zmniejszona płynność finansowa budownictwa to bardzo niepokojący prognostyk już na najbliższe kilka miesięcy, zwłaszcza po zakończeniu sezonu – mówi Tomasz Starus z Euler Hermes. – Jak inaczej można oceniać fakt, iż płatności w branży pogorszyły się w szczycie sezonu, gdy nie powinno być z nimi większych problemów? Trudno spodziewać się, aby płynność finansowa budownictwa polepszyła się w okresie jesienno-zimowym, ponieważ mała ilość prowadzonych prac oznaczać będzie zamknięcie dopływu gotówki od inwestorów, a trudno spodziewać się aby banki rozwijały wtedy akcję kredytową wobec firm budowlanych. Sytuacja ulegnie więc zdecydowanemu pogorszeniu wcześniej, niż się wszyscy tego spodziewali - zazwyczaj jako granicę hossy w budownictwie uważano mistrzostwa naszego kontynentu w piłce nożnej.
Jak dodaje Michał Modrzejewski, dyrektor w Dziale Analiz Branżowych Euler Hermes: - Opóźnienia płatności – a w ślad za nimi zlecenia windykacyjne już w budownictwie rosną. Nawet na największych, prestiżowych inwestycjach infrastrukturalnych związanych z mistrzostwami panuje nerwowość – nie jest tajemnicą, iż z powodu opóźnień czy nieprawidłowości i związanych z tym kar oraz pracami dodatkowymi kontrakty te nierzadko „nie spinają się” głównym wykonawcom. Nie mogąc z nich zrezygnować z powodów prestiżowych, wykorzystują oni swoją dominującą pozycję i przerzucają część tych kosztów na podwykonawców, opóźniając lub zmniejszając im płatności.
Uderza to zwłaszcza w wyspecjalizowane firmy podwykonawcze, m.in. elektroinstalacyjne czy klimatyzacyjne ale także w transportujące materiały czy dostarczające wyspecjalizowany sprzęt budowlany i rusztowania. Rośnie więc – na razie stopniowo – liczba upadłości firm budowlanych: z 73 w okresie styczeń-sierpień w ub. roku do 80 w ciągu ośmiu miesięcy bieżącego.
fot. mat. prasowe
Wartość należności wobec branży ogólnobudowlanej w terminie/po terminie
Warto jednocześnie zauważyć, iż płynność finansowa budownictwa jest różna w poszczególnych województwach – w niektórych w badanym okresie blisko 30-40% należnych kwot nie jest spłacana w terminie, podczas gdy w innych wartość tych opóźnionych należności jest znacznie, bo o połowę mniejsza.
Przeczytaj także:
Branża budowlana na minusie
oprac. : Aleksandra Baranowska-Skimina / eGospodarka.pl
Więcej na ten temat:
firmy budowlane, branża budowlana, sektor budowlany, deweloperzy, upadłości firm, płynność finansowa