Kryzysowa sytuacja demograficzna
2010-05-31 13:30
Przeczytaj także: Ludność w UE: prognoza 2008 - 2060
Jednym z punktów zwrotnych podejścia do gospodarki na świecie jest dojście do władzy i zmiana strategii gospodarczej w Japonii. Demokratyczna Partia Japonii, która zwyciężyła w wyborach, uznaje za jednym z głównych postulatów wsparcie rodzin, w miejsce przedsiębiorstw i unifikację systemu emerytalnego. Co charakterystyczne i podaje Bloomberg wyborcy dali tej partii mandat idący w kierunku zmiany priorytetów, w kierunku istotnego zwiększenia pomocy dla rodzin, wśród których niemalże ¼ populacji będzie powyżej 65 roku życia w 2014 r. DPJ zakłada zwiększenie pomoc dla dzieci i nakładów na edukację, przy czym zmniejszy wydatków na drogi, mosty, roboty publiczne. W tym momencie można powiedzieć, że to co powinno się postulować w Polsce to równoległe istotne wsparcie dla rodzin wielodzietnych, przy równoczesnym rozwijaniu nakładów na infrastrukturę, które chce zredukować Japonia, po to aby w przyszłości gdy dzieci dorosną mogły z nich korzystać.
Kryzys w Polsce
Mówiąc o sytuacji w kraju i na świecie stale jesteśmy przekonywani, że mimo utraty miejsc pracy w Polsce jest lepiej. Niestety, ale debata która toczy się na temat kryzysu polega na tym, że informujemy, że gdzie indziej - na Słowacji, Łotwie, Litwie, w Estonii, Bułgarii jest gorzej. Przy czym nie zauważamy, że załamanie w tych krajach jest związane z czymś co cały czas było postulowane, a nie zostało realizowane. Chodzi o wejście do korytarza walutowego RM2 jak i zastąpienie złotówki euro. Fakt posiadania niezależnej polityki monetarnej pozwolił na to, że wycofanie się kapitałów z Polski zaowocowało tym, że osłabiona waluta wsparła eksport i zamiast importu zwiększono produkcję na rzecz rynku wewnętrznego. Można powiedzieć, że kurs złotego zadziałał na przekór elit rządzących i podobnie do niekonsekwencji między deklaracjami w sprawie ograniczenia deficytu budżetowego, a brakiem działań w tym kierunku zadziałał na korzyść wyników w II kwartale. Gdyby rzeczywiście zredukowano deficyt jeszcze w I półroczu to automatyczne stabilizatory koniunktury by nie zadziałały i w efekcie wystąpiłaby recesja na znaczącą skalę.
Dzięki faktowi, że w ciągu I półrocza wydano cały deficyt budżetowy, a z drugiej strony nie nastąpiły redukcje budżetów samorządów nastąpiło zwiększenie konsumpcji wspierających polską gospodarkę. Ale jeśli działania mające na celu wsparcie miejsc pracy w Polsce nie nastąpią i poprzez zwiększenie emisji walutowych nastąpi trwałe wzmocnienie złotego, to z powrotem wrócimy do dawnej polityki wspierającej miejsca pracy za granicą kosztem tych w kraju. Na dodatek już obecnie mamy informację o tym, że z powodu niższych dochodów samorządy redukują swoje zamiary inwestycyjne, jak i redukują zatrudnienie. W połączeniu z osłabieniem opłacalności eksportu problemy gospodarki będą narastały niezależnie od głoszonej propagandy sukcesu. Od marca polepszyła się sytuacja na rynku kapitałowym, a obecne wzrosty są częściowo związane z większymi kompensacyjnymi wydatkami spowodowanymi redukcją obaw u części konsumentów o ich przyszłą sytuację dochodową. Z drugiej strony należy pamiętać o tym, że trwały wzrost gospodarczy nie wystąpi bez inwestycji produkcyjnych, a my powinniśmy obawiać się raczej o to, że będąc powiązani z koncernami zagranicznymi będziemy ofiarami nie tylko ich zaniechania, ale zamykania ich w kraju i dalszych procesów emigracji Polaków do krajów zachodnich. Zwłaszcza, że koniunktura w tych jest silnie podtrzymywana przez pakiety stymulujące, a w takim kluczowym kraju jak Chiny jest wprost nastawiona na przełamywanie barier instytucjonalnych w celu obniżenia kosztów dla producentów. Te działania oddziaływają na koniunkturę światową, przy czym sytuacja w USA jest nadal kryzysowa. O ile wystąpił tam wzrost zakupów nowych domów, to jest on w znacznym stopniu związany z pakietem stymulującym możliwość odpisanie od podatku wydatków na ten cel. W USA stale wdrażane są projekty stymulujące gospodarkę amerykańską, gdyż nadal 23 proc. nieruchomości obarczonych hipoteką posiada zobowiązania względem banków w wysokości wyższej niż ich wartość.
Polska aby zapewnić rozwój miejsc pracy powinna się tego wysiłku inwestycyjnego podjąć. Obecnie mamy wyższy poziom dochodów od Chińczyków i Hindusów, do których w procesie globalizacji mogą trafić nasze miejsca pracy. Dlatego korzystając z tego, że istnieje duży potencjał konwergencji w dościganiu naszych bezpośrednich sąsiadów, należy rozwijać działania wspierające przedsiębiorczość. Chodzi o to, aby nasi obywatele nie musieli pracować w krajach zachodnich tylko, aby miejsca pracy zostały przeniesione do Polski. Młodzi obywatele radzą sobie z kryzysem poprzez emigrację zarobkową. My nie wprowadziliśmy się programów stymulujących rozbudowy infrastruktury, które skutecznie podjęły się Chiny. A właśnie w ten sposób moglibyśmy jednocześnie pobudzić koniunkturę i przeorientować wydatki rządowe, z wegetatywnych w kierunku zredukowania kosztów aktywności gospodarczej w przyszłości. Będąc otwarci na procesy globalne musimy z jednej strony interweniować aby nie były zamykane zakłady w Polsce, jednocześnie stale polepszając warunki dla prowadzenia aktywności gospodarczej, w takim celu aby wyzwania przed którymi stoimy nie odbiły się negatywnie na przyszłości naszej i naszych dzieci.
Przeczytaj także:
Starzejące się społeczeństwo zahamuje gospodarkę

oprac. : eGospodarka.pl